W radiowej Jedynce, 08.05.2015

dorota-koman-2015-05-08TRZY WAŻNE KSIĄŻKI

Osiemdziesiąte urodziny Haliny Poświatowskiej – aż trudno uwierzyć. Z okładki „Haśki” patrzy na nas współczesna dziewczyna – krótkie dobrze ścięte włosy, wzrok prosto w obiektyw. Piękna i właśnie współczesna. Jak jej wiersze.

Żyła zaledwie 32 lata. Z tego tylko kilka naprawdę intensywnie. Wcześniej – przed operacją serca w Ameryce – jej życie było jak bolesny, z trudem łapany oddech. I ta cudowna zachłanność. Potrzeba miłości. Przeżywania. Podobania się.

Wiersze – zbierane i przepisywane przez mamę Haliny. Tak naprawdę to właśnie pani Stanisławie Mygowej zawdzięczamy Haśkę-poetkę. To ona nosiła teksty do redakcji pism, to ona zabiegała o miejsce dla swojej córki. I o jej leczenie. Jak mówił Ireneusz Morawski – adresat „Opowieści dla przyjaciela” – mama Haliny Poświatowskiej zasługuje na osobną książkę.

W książce – Haśka pisząca wiersze i listy. I w listach opisywana. Ale przede wszystkim wspominana – przez rodzinę, przyjaciół, znajomych. I jak ja teraz – nadużywająca myślników…

W tej książce po raz pierwszy „opowiedziana” przez Ireneusza Morawskiego, który przed śmiercią autorce „Haśki” – zaprzyjaźnionej z rodziną i samym Ireneuszem – Marioli Pryzwan opisał ich historię.

Audycja, część I

„Wschód” – i nareszcie (!) Nagroda Literacka m.st. Warszawy dla Andrzeja Stasiuka. Wschód – ten najbliższy, rodzinny, zapamiętany z wyjazdu do dziadków na Podlasie, i ten daleki, poznawany podczas wypraw (aż po Irkuck). Wschód w naszej odległej historii. I powojenny, który wrastał w nas, aż wciągnęły nas te pegeery i ogonki przed obskurnym sklepem. Ale i Wschód uduchowiony, głębokiej myśli, literatury.

Wyprawy geograficzne i podróże w przeszłość.

Znakomita eseistyczna proza. Nie wiem, czy podróżnicza, chyba że podróżą nazwiemy wędrowanie w przestrzeni, czasie i w głąb siebie.

Audycja, część II

I jedna z najmocniejszych, najbardziej przejmujących książek do młodego i dorosłego czytelnika, czyli Joanny Rudniańskiej „Bajka o Wojnie”. Piękny, dojmujący zapis bólu i cierpienia przeżywanego przez dziecko w obliczu dramatu. Opowieść o tak wielu warstwach, że czyta się ją jak najlepszy wiersz.

Bo oto była sobie dziewczynka o imieniu Wojna… A co przeżyła, zanim przybrała imię Pokój? – o tym przeczytajcie Państwo ze swoimi dziećmi.

Podobno dorośli starają się chronić dzieci przed trudnymi tematami. Ale czy można uchronić kogokolwiek przed złem, nienawiścią, złością – również tą, która tkwi wewnątrz nich samych?

Piękne i jak sam tekst metaforyczne ilustracje Piotra Fąfrowicza to również bogactwo „Bajki o wojnie” – wydanej w 70. rocznicę zrzucenia bomby na Hiroszimę. Bajki-nie-Bajki potrzebnej i ważnej tak jak „Kotka Brygidy” i „XY” Joanny Rudniańskiej, która nie boi się mówić o tym, o czym inni wolą milczeć.

Dodaj komentarz