Miesięczne archiwum: Listopad 2013

TWARZĄ W TWARZ ZE STRACHEM. Małgorzata Strzałkowska, „Zielony, Nikt i ktoś”

zielony-nikt-ktosWielka jasna żółta kula na fioletowym tle (ilustracja Piotra Fąfrowicza na okładce trzeciego tomu opowieści Małgorzaty Strzałkowskiej, których bohaterami są Zielony i Nikt) zawieszona nad tonącą w soczystej zieleni, obsypaną drobnymi zielonymi kwiatkami Ziemią nastraja optymistycznie. To już nie uwięziony wśród konarów drzew, świecący tajemniczym blaskiem księżyc z okładki pierwszego tomu (pokryty fluorescencyjną farbą, świeci również dosłownie), gdy poznawaliśmy bohaterów tej historii: zamkniętego w swej studni i tylko z jej perspektywy obserwującego mijające dni i noce Nikta (tak imię swego bohatera odmienia sama Autorka), któremu z pomocą przychodzi radosny, pełen życia Zielony.

Jednak nie dajmy się zwieść pozorom. Również jasny krąg światła może być niebezpieczny… jeśli mu na to pozwolimy.

Czytaj dalej

ŻYCIE – PRAWDZIWY WEHIKUŁ CZASU. Marcin Szczygielski „Arka czasu”

Arka-czasu_Marcin-SzczygielskiUważni czytelnicy Marcina Szczygielskiego czekali na powieść o przefarbowanym na rudo żydowskim chłopcu, którego Stella – jedna z bohaterek drugiego planu znakomitego „Pocztu Królowych polskich” – wyprowadza z warszawskiego getta. W kluczu dołączonym do „Pocztu” Autor zapowiedział bowiem, że o tym chłopcu (tytułowym bohaterze wiersza Stefanii Ney „Dawid” z tomiku „Dzieci getta”, wydanego w 1946 roku) opowie w następnej książce.

Kolejny raz towarzyszyliśmy więc Stelli, która z ogromnym przykuwających uwagę bukietem niebieskich hortensji wychodzi z getta z Rafałem, by oddać chłopca pod opiekę polskiej rodziny; tym razem jednak tę przeprawę obserwujemy z perspektywy małego uciekiniera. To on – Rafał Grzywiński, teraz już Rafał Mortyś – opowiada nam o Dzielnicy, sąsiadach, przeprowadzce z Siennej na Chłodną. To jedyna rzeczywistość, jaką zna. Sam się dziwi, że właściwie nie pamięta swojego wcześniejszego życia – tak jakby całe życie spędził w getcie, bojąc się Morloków, jak określa niemieckich oprawców, odkąd do jego rąk trafił „Wehikuł czasu” H.G. Wellsa.

Czytaj dalej

NIKT SZUKA WŁASNEJ DROGI. Małgorzata Strzałkowska, „Zielony, Nikt i gadające drzewo”

zielony-nikt-gadajaceKiedy widzieliśmy ich po raz ostatni, Nikt właśnie wyszedł z ciemności studni i zachłysnął się urodą świata, zaś Zielony, który pomógł mu się wydobyć, cieszył się jego zachwytem, obiecując, że będzie jeszcze piękniej, kiedy wzejdzie słońce. Zielony i Nikt to tytułowi bohaterowie opowieści Małgorzaty Strzałkowskiej o przyjaźni, która nadaje sens życiu, o samotności, która zamienia je w ciąg mijających po sobie bezbarwnych dni i nocy, o radości wspólnego patrzenia na świat, który – dzięki bliskiej osobie – nabiera kolorów.

Jednak kiedy znów ich spotykamy – w wydanym po blisko trzech latach tomie „Zielony, Nikt i gadające drzewo” – Nikt siedzi smutny na drzewie, nie wiedząc, dokąd iść. Wszak „Świat ma aż cztery strony!… A może tylko cztery?…”. I choć rozłożyste drzewo na rozstajach dróg nie jest studnią, a Nikt widzi nad sobą nie tylko fragment, jak niegdyś, ale całe niebo, nie cembrowinę, lecz cztery dalekie drogi prowadzące do ludzi, to nadal jest pełen lęków. Nie potrafi podjąć decyzji, nie wie, czego chce. Znów siedzi, zamiast szukać. I marzy o spotkaniu z Zielonym.

Czytaj dalej